do kasy suma: 0,00 zł
10 kroków azjatyckiej pielęgnacji. Czy tylko azjatyckie produkty? Jak to po kolei ogarnąć? 0
10 kroków azjatyckiej pielęgnacji. Czy tylko azjatyckie produkty? Jak to po kolei ogarnąć?

Azja to z pewnością fascynujący kontynent, o którym można powiedzieć wiele w kontekście jego bogactwa kulturowego oraz ciekawej historii. I tak np. każdy zna wartość koreańskiego przemysłu
i jego produktów, ale już nie jest oczywiste, że to również światowy lider w wyznaczaniu trendów beauty. Dzięki książce Charlotte Cho, mówiącej o tym jak dbać o urodę bez ingerencji medycyny estetycznej, koreański rytuał pielęgnacji stał się prawdziwym hitem.

A co najlepsze, do 10 kroków tzw. K-Beauty nie potrzebujemy tylko i wyłącznie azjatyckich produktów kosmetycznych, równie dobrze mogą to być polskie, australijskie, szwedzkie formuły, czyli kosmetyki z całego świata 😊 Dlatego też nie tylko Charlotte Cho przekazuje nam wiedzę sekretną na temat pielęgnacji, ale nasz rodzima Pani Beata Kwiatkowska w książce „Skóra, azjatycka pielęgnacja po polsku”.

Azjatki doskonale wiedzą, że aby przez długie lata cieszyć się piękną i napiętą skórą, należy sumiennie przestrzegać 10 zasad, które skutecznie powstrzymają procesy powstawania zmarszczek. Sumiennie, to znaczy codziennie oraz starając się robić w je odpowiedniej kolejności. Niemniej jednak jeśli przed serum nałożymy krem pod oczy, a innym razem odwrotnie naprawdę nic nam grozi 😊 Chodzi o to, aby w miarę możliwości zastosować się tych rytuałów piękna 😊 Azjatki wiedzą, zatem dowiedzmy się i my.

Na czym zatem polega ta metoda? Składa się z 10 etapów wymagających zastosowania odpowiednich kosmetyków, tak jak napisane powyżej absolutnie nie muszą azjatyckie. Chodzi o to, żeby spełniały swoje zadanie w konkretnym działaniu.

Oczyszczanie: demakijaż, oczyszczenie, złuszczenie

Koreański rytuał pielęgnacyjny zaczynamy zawsze od demakijażu, ze szczególnie uważnym usunięciem tuszu z rzęs oraz szminki z naszych ust. Twarz najpierw zmywamy olejkiem myjącym albo płynem do demakijażu, w zależności od rodzaju cery (o tym w innych artykułach). Nakładamy go palcami bezpośrednio na skórę lub wacikiem, tu również w zależności od preferencji i delikatnymi, okrężnymi ruchami dokładnie go rozprowadzamy zbierając wszelkie zanieczyszczania. Następnie zmywamy go ciepłą wodą. I pierwsze koty za płoty.

Czas na drugi obowiązkowy etap, który również należy do kategorii oczyszczania. Pozostałości po olejku myjącym usuwamy kosmetykiem na bazie wody. Może to być myjąca pianka, krem lub sztyft. Polecane są do oczyszczania szczoteczki, gąbeczki oraz specjalne ściereczki do twarzy.

Kolejny krok to złuszczanie. Częstotliwość stosowania peelingu oraz jego rodzaj (chemiczny czy mechaniczny) zależy przede wszystkim od stanu i rodzaju naszej skóry. Jeśli nie ma żadnych przeciwskazań, to można go robić nawet codziennie. Dzięki złuszczaniu usuwamy martwe komórki, pobudzamy skórę do produkcji kolagenu oraz zmniejszamy widoczność zmarszczek.

Tonizowanie: toniki, hydrolaty, emulsje

Czwartym i jednocześnie jednym z ważniejszych etapów koreańskiej pielęgnacji jest bez wątpienia tonizowanie skóry. Stosowanie toniku nie tylko przywraca skórze jej naturalny poziom pH, ale także usprawnia wchłanianie substancji odżywczych zawartych w innych kosmetykach.

Odżywianie, nawilżanie, ujędrnianie – czyli wszystkie najprzyjemniejsze etapy pilęgnacyjne

Pora na ampułki, esencje, serum i inne kosmetyki do zadań specjalnych, czyli takich jak zmiany trądzikowe, zmarszczki czy przebarwienia.

Mając już oczyszczoną i dobrze nawilżoną skórę twarzy czas, aby zająć się delikatną skórą wokół oczu.  Koreanki przykładają do tego niezwykłą uwagę. Codziennie rano i wieczorem wklepuj odpowiedni krem. Pamiętaj, że to świetna okazja na wykonanie masażu dedykowanego tym okolicom twarzy. Jeśli nie wiesz jak go wykonać, zapytaj o to specjalistę lub szukaj odpowiedzi na naszym blogu. Dzięki temu zniwelujesz obrzęki, cienie i worki oraz powstrzymasz proces powstawania zmarszczek.

Gdy dysponujemy czasem, warto w tym momencie zafundować skórze odżywczy relaks. Mowa tu oczywiście o maseczkach w płachtach. Dzięki zmyślnej konstrukcji, maseczki te umożliwią skórze skuteczniejsze wchłanianie cennych składników, niż w przypadku zwykłej maski w kremie. Maseczki w płachtach może stosować nawet 2 razy w tygodniu.

Przedostatnim elementem jest wieczorne nałożenie gęstego kosmetyku nawilżającego. Raz na jakiś czas można zamiast niego zastosować maseczką całonocną. Ciekawostką jest fakt, że Koreanki szczególnie lubią kosmetyki z mucyną ze ślimaka. Nie martw się, ślimaki nie cierpią podczas procesu produkcyjnego. Ich śluz jest bowiem pozyskiwany w sposób bezinwazyjny i naturalny i nie wpływa w żaden sposób na zdrowie ślimaków 😊

Jeśli wieczorem stawiamy na ekstremalne nawilżenie, to rano naszym celem musi być prawidłowa ochrona skóry przed działaniem promieni UV. Przed wyjściem z domu nałóż koniecznie kosmetyk z filtrem. Ważne aby pamiętać, że raz nałożony filtr nie wystarcza na cały dzień. Dlatego nakładaj go nawet 2-3 razy.

Skomplikowane? Tylko tak brzmi. I pamiętaj, tylko dokładne oczyszczanie i tonizowanie jest elementem,  który jest absolutnie konieczny i musi się odbyć jako pierwszy! Jeśli w kolejnych etapach nałożysz krem pod oczy przed maseczką cera również zyska moc witamin i składników odżywczych. Ważne, żeby w miarę możliwości poświęcić skórze troszkę więcej czasu.

Następnym razem opowiemy jak uprościć sobie poszczególne etapy pielęgnacyjne 😊

Komentarze do wpisu (0)

Submit
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl